Balsamiczne kartofelki pieczone

Balsamiczne kartofelki pieczone
Ilość: 5 porcji

Moje nowe odkrycie balsamiczne kartofelki. Mmm jak to mówią w kuchni PETARDA. Doskonałe zarówno jako imprezowa przekąska, ale i dodatek do mięs z grilla czy pieczonych ryb. Jeśli lubicie ocet balsamiczny koniecznie musicie ich spróbować. Niebo, a raczej kosmos na talerzu.                                     

Balsamiczne kartofelki pieczone - składniki

potrzebne będą

  • 1 kg ziemniaków
  • 4-5 cebul (najlepiej trochę zwykłej i trochę czerwonej, gdybyście mieli szalotkę też możecie włożyć)
  • 3-4 spore ząbki czosnku
  • 4 łyżki octu balsamicznego
  • 1 kopiasta łyżeczka rozmarynu lub kilka gałązek świeżego
  • 1,5 łyżki oliwy
  • sól
  • pieprz

sposób przygotowania

Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie, chcemy jednak by były lekko twardawe w środku. Z powodzeniem możecie również ugotować kartofelki w mundurkach, wtedy jednak dokładnie wyszorujcie skórkę. Odcedzamy i wysypujemy do naczynia żaroodpornego.

Cebulę obieramy, mniejsze kroimy na pół większe na ćwiartki. Czosnek obieramy i zostawiamy w ząbki w całości.

Cebulę, czosnek, ocet balsamiczny, oliwę, rozmaryn, sporą szczyptę pieprzu i soli wrzucamy do ziemniaków. Mieszamy dokładnie i przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową. Wstawiamy na 40 minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, następnie zdejmujemy pokrywę i trzymamy w piecu jeszcze przez 8 minut.

A teraz odpłyńcie zajadając się tą zwykłą, niezwykłą przekąską!

Balsamiczne kartofelki pieczone
Balsamiczne kartofelki pieczone
rosiolove
Opublikowane w Na mniejszy apetyt, Przepiśnik, Wegetariańskie i otagowane: , , , , , , , , , , , , .