Fasolka po bretońsku

Fasolka po bretońsku
Ilość: 10 porcji

Smak PRL-u, niby nic specjalnego, zwyczajna fasolka po bretońsku a jednak ma wielu swoich miłośników. Danie jedno garnkowe, doskonale nadające się do zawekowania w słoiki na tak zwana "czarną godzinę" gdy nic innego nie masz w lodówce, a Twoje chęci na zrobienie obiadu dla męża zostały za drzwiami.                                               

Fasolka po bretońsku - składniki

Potrzebne będą

  • 1,5 kg suchej fasoli piękny Jaś
  • 4 kiełbasy, ja użyłam lekko podsuszonej polskiej
  • 300 g boczku wędzonego
  • 3 duże cebule
  • 1 l passaty pomidorowej
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 3 łyżeczki majeranku
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • sól
  • olej

sposób przygotowania

Fasolę dokładnie płuczemy, zalewamy zimna wodą i odstawiamy na 12 godzin do napęcznienia.

Gdy fasola napęcznieje dolewamy do niej wody z odrobiną soli i gotujemy tak długo aż będzie miękka.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka, kiełbasę na talarki, boczek w plasterki.

W garnku rozgrzewamy łyżkę oleju, podsmażamy najpierw boczek później dodajemy cebulę i kiełbasę. Chwilę smażymy, aż cebula się zeszkli. Teraz dodajemy ugotowaną fasolę, majeranek, paprykę i pieprz. Wszystko razem mieszamy, a następnie dodajemy passatę i koncentrat pomidorowy. Dusimy na niewielkim ogniu przez 30 minut. Odstawiamy na godzinę. Po tym czasie znowu rozgrzewamy zupę, próbujemy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Gorącą fasolkę po bretońsku wkładamy do słoików i pasteryzujemy przez 10 minut.

Fasolka po bretońsku
Fasolka po bretońsku
rosiolove
Opublikowane w Moja spiżarnia, Na mniejszy apetyt, Obiadu czas, Przepiśnik i otagowane: , , , , , , , , .