Kurkowe pene oczywiście w towarzystwie polędwiczki

Kurkowe pene oczywiście w towarzystwie polędwiczki
Ilość: 3 porcje

Pogoda sprzyja i w naszych lasach pojawiły się grzyby, a szczególnie kurki. Mmmm, cudownie! A Wy byliście już w tym roku w lesie? Jakie skarby zmaleliście? Czekam na Wasze odpowiedzi!

A tymczasem pokażę Wam co ja wyczarowałam z małych, złotych leśnych skarbów.                          

Kurkowe pene oczywiście w towarzystwie polędwiczki

potrzebne będą

  • 1/4 kostki masła
  • 2 średnie cebule
  • 300 g kurek
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3-4 łyżki soku z cytryny
  • 450 ml śmietanki 30%
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1 średniej wielkości polędwiczka wieprzowa
  • 400 g makaronu pene
  • sól
  • pieprz

sposób przygotowania

Kurki oczyszczamy przy pomocy małego nożyka z listków, igliwia i piasku. Delikatnie i szybo spłukujemy pozostałości zimną wodą. Pozostawiamy na sitku by obciekły. Cebulę obieramy i siekamy w drobną kostkę.

Na patelni rozgrzewamy masło i szklimy na nim cebulę, a następnie dodajemy kurki i chwilę podsmażamy. Zmniejszamy płomień palnika i chwilę dusimy kurki w ich własnym sosie. Dodajemy śmietankę, miód, tymianek, szczyptę soli i pieprzu. Chwilę gotujemy na niewielkim ogniu.

W tym czasie gotujemy makaron według instrukcji podanej na opakowaniu. Makaron powinien być al dente.

Wracamy do naszego sosu dodając sok z cytryny. Całość mieszamy, zagotowujemy i wyłączamy palnik. Odstawiamy na 10 minut, po tym czasie próbujemy i doprawiamy większą ilością soli, pieprzu i ewentualnie odrobiną soku z cytryny.

Pamiętajcie jednak, że sos nie ma być kwaśny! Cytryna jest po to by podbić i orzeźwić smak, wyrównując tym samym słodycz miodu i śmietanki.

Polędwiczkę kroimy na średniej grubości plasterki. Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju i smażymy każdą na złoto przez 1-2 minuty. Polędwiczka musi się zamknąć i lekko zarumienić. Nie może być surowa, ale też przesuszona dlatego smażcie ją szybko i nie krojcie zbyt grubych kawałków mięsa.Każdy kawałek delikatnie oprószamy solą i pieprzem.

Podajemy sos wymieszany z makaronem, przybrany plastrami polędwiczki.

By zredukować gorycz często towarzyszącą grzybom dodajemy miód, by jednak sos nie zamienił się w deserek korygujemy całość cytryną. Ot i cała tajemnica idealnego sosu kurkowego.

Nie dodawajcie soku z cytryny bezpośrednio na kurki, zawsze wciskajcie go dopiero po wlaniu śmietanki!

Kurkowe pene oczywiście w towarzystwie polędwiczki
Kurkowe pene oczywiście w towarzystwie polędwiczki
rosiolove
Opublikowane w Obiadu czas, Przepiśnik, Wieprzowina i otagowane: , , , , , , , .