Smalec z suszonymi grzybami

Smalec z suszonymi grzybami

Wiejska pajda posmarowana dobrym, swojskim smalcem, ogór kiszony w ręce i jestem w niebie. Tak wiem, w dobie fit życia nie powinnam się do tego przyznawać, bo tłuszcz, bo tuczy, bo szkodzi, bo doprowadza do otyłości... ech! Trudno jakoś będę musiała z tym żyć, a dla mnie życie to również dobre jedzenie również to tłuste i staropolskie ;). Dziś mam dla Was smalce z grzybami i majerankiem, a za jakiś czas pokażę Wam przepis na nieco słodszy z marchewką.                            

Smalec z suszonymi grzybami

potrzebne będą

  • 800 g słoniny
  • 150 g boczku wędzonego
  • 3 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 8-10 grzybów suszonych
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu

sposób przygotowania

Słoninę mielimy lub kroimy w drobną kostkę. Boczek i cebulę kroimy w kostkę, czosnek i grzyby siekamy.

Słoninę wrzucamy na patelnię i na niewielkim ogniu topimy, aż stanie się prawie całkowicie płynna. Teraz dodajemy boczek wędzony, gotujemy cały czas na tym samym ogniu przez 6 minut, a następnie dodajemy cebulkę i grzyby. Dusimy tak długo, aż cebula się podsmaży i stanie się rumiana. Wyłączamy płomień palnika i teraz dodajemy czosnek, majeranek, sól i pieprz. Już nie gotujemy by nie nie spalić czosnku, który skutkował by gorzkim smakiem smalcu.

Smalec z suszonymi grzybami
rosiolove
Opublikowane w Gdy kończy się dzień (kolacja), Po i przed (przystawki, przekąski), Przepiśnik i otagowane: .
  • O chyba przygotowania do weekendu… :)))

    • Honorata Ślot

      Dobry smalczyk zawsze ma miejsce w mojej lodówce ;).